DuoLenso - prototyp już jest i działa !
Autor: Paweł S o środa 24. październik 2007
Wczoraj dotarły ostatnie elementy DuoLenso (poprzednie wpisy tu tu i tu): soczewki makro na gwint 52mm i przejściówka M42->Nikon F. Niestety, po skręceniu układu okazało się, że nie mogę wykorzystać mieszka makro. Jego konstrukcja powodowała ostrzenie poza nieskończoność. W związku z tym, poszperałem trochę w filtrach na gwint 52mm i metodą prób i błędów dopasowałem serię pierścieni aby DuoLenso był na stałe zablokowany na nieskończoność. No dobra, trochę poza nieskończoność, ale na f/8 nieskończoność jest w głębi ostrości
Wracając do tematu, trochę zdjęć z montażu poniżej.
O, tutaj widać wszystkie elementy: dwie soczewki +8D, przejściówka M42->Nikon F, gwint z rozwalonej gumowej osłony przeciwsłonecznej i pierścień odwrotnego mocowania 52mm

A tutaj przysłona wycięta z czarnego papieru technicznego. Wiem, paskudna, ale nie miałem dziś ochoty na zabawę z blachą. Otwór wycięty dla f/8. Przy okazji: średnicę otworu dla danej przysłony obliczamy ze wzoru: fi = ogniskowa / [oczekiwana liczba przysłony]. W moim przypadku było to około 8mm dla ogniskowej 62mm.

Elementem krytycznym operacji było zamocowanie pierścienia z gwintem 52mm do adaptera M42->Nikon F. Trochę Kropelki, kleju termicznego i gotowe. Trzyma się prawie jak przyspawane…

Później zostało tylko:
- wkręcić pierścień odwrotnego mocowania
- wkręcić pierwszą soczewkę stroną wypukłą w stronę korpusu
- włożyć przysłonę
- wkręcić drugą soczewkę
I już! Obiektyw DIY DuoLenso gotowy. Tak wygląda pierwszy prototyp:

Prawda, że śliczny i uroczy? No, może nie taki śliczny, ale na pewno uroczy… Zostało pytanie zasadnicze: czy można tym zrobić zdjęcie? Ano można… Jakość może nie poraża, ale jest dużo lepiej niż przy obiektywie z jedną soczewką. Na razie popełniłem DuoLenso jedno zdjęcie w kuchni. Proszę pamiętać, że obiektyw jest zablokowany na nieskończoność, a zdjęcie zostało zrobione z 3 metrów.
Ostrość w środku kadru wygląda całkiem całkiem jak na taki wynalazek. Po bokach kadru ostrość idzie tam, gdzie poparcie dla Samoobrony i LPR w ostatnich wyborach, czyli wPiSdu. Rzeczywiście, peryskop dość skutecznie niweluje abberacje chromatyczne w porównaniu do pojedynczej soczewki. Jest jeszcze jeden problem: kontrast, a właściwie jego brak. Przydały by się jakieś powłoki antyodblaskowe
UPDATE
Jeszcze jedno zdjęcie wykonane DuoLenso.
Znów gigantyczny spadek ostrości na brzegu kadru i brak kontrastu. Stosunkowo niska abberacja chromatyczna. Piszę stosunkowo, bo proszę zobaczyć jak ona wyglądała w moim poprzednim obiektywie DIY, czyli Dzikosarze (pojedyncza soczewka i mieszek makro):
No i sam Dzikosar w całej okazałości…
Na koniec krótkie podsumowanie: kurcze, jednak ciężko jest zrobić samemu jako taki obiektyw… Ale nie będę się poddawał i postaram się z Duolenso jeszcze coś wycisnąć!


poniedziałek 19. listopad 2007 o 15:49
[…] Jest to jeden z obiektywów które można skonstruować samodzielnie, co udowodniłem przy okazji DuoLenso. […]